środa, 3 września 2014

Malowanie warmińskiej łąki w barczewskiej Synagodze

(Stary gąsiorek do wina, to między i ten przedmiod bedziemy malowali)

Zapraszam na malowane spotkanie przy gąsiorku, czwartek 4. września, w godz. 12.00-20.00 w Barczewie, galeria Synagoga (szczegóły na FB). Spotkanie nosi tytuł "Warmińskie krajobrazy - chwasty i robale".

Będą to warsztaty z malowania na szkle, ale i nie tylko. Nie tylko na szkle i nie tylko warsztaty. Przede wszystkim spotkanie. Dla każdego jest miejsce, choćby nie umiał malować lub czuł, że "nie ma talentu". Bo oprócz malowania będzie pieczenie ciasta, robienie nalewek i konfitur, robienie kanapek, rozmowy, śpiewanie, a nawet tańce, jak kogoś najdzie ochota...  A z tym pieczeniem ciasta.... to proponuję upiec w domu i przynieść gotowe.

Chwasty i robale to określenia pejoratywne, związane z patrzeniem na szybki zysk i korzyść indywidualną. Bo „chwasty” i „robale” są zbędne, pozornie zawadzają, szkodzą, zabierają przestrzeń życiową. Więc je wyplewić, rozdeptać, usunąć, ziemię oczyścić. Podobnie traktujemy ludzi, całe społeczności i kultury: usunąć, oczyścić…. Ale i w ekologicznym i społecznym aspekcie to wielka strata… niezbędnej i ożywczej różnorodności. Pola bez chwastów jałowieją, kultury bez „robali” usychają… Utrata bioróżnorodności w skali ekosystemu, krajobrazu czy biosfery kończy się klęskami ekologicznym, bieda i upadkiem cywilizayjnym. Dlatego tak dużo wysiłku ludzkość czyni by chronić bioróżnorodność. Trwa międzynarodowa Dekada Bioróżnorodności (2011-2020), proklamowana przez ONZ.

Obiektywnie rzecz ujmując nie ma "chwastów", "szkodników" i robali, jest bogactwo roślin i owadów. Bogactwo ekosystemów. Bo te chwasty i robale mogą być podstawa rozwoju regionalnego, opartego o szeroko rozumiana biogospodarkę. Różnorodność biologiczna jest bogactwem naszego regionu, odkrywanym i kreowanym dziedzictwem, a jednocześnie markowym produktem turystycznym. Może być, jesli to wspolnie odkryjemy. Na przykład na Warmii, na przykład w Barczewie. Malowanie na szkle jest okazją do rozmów w przestrzeni publicznej i do głębszych przemyśleń. Sztuka łączy się z nauką, humanistyka z biologią a rozważania teoretyczne z praktycznym zastosowaniem. To jest tworzenie klimatu slow life i cittaslow (zasadnicza zmiana filozofii życia). Malowanie na szkle jest relaksem ale jest i próbą uchwycenia dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego regionu. Nauka i sztuka zachwyca się światem, każda na swój sposób i w odmiennej formie.

Podstawowym surowcem w tym malowaniu są odpady cywilizacji nadmiernej i szybkiej konsumpcji (stare butelki, słoiki, gąsirki do wina). Recykling rzeczy i znaczeń to promocja postaw przyjaznych środowisku i ludziom. Nauka jest ważną częścią kultury. Wyjaśnianie złożonej rzeczywistości wymaga wytrwałości. Malowanie na szkle także. Ludzie dzielą się wiedzą (ale i sztuką, miłością) nie tylko ze względu na korzyści finansowe, lecz coraz częściej po to, żeby uczynić świat miejscem lepszym do życia. Dzielenie się jest również podstawowym elementem nauki: jej postęp i rozwój ściśle związany jest z wymianą informacji, spostrzeżeń, wyników badań. No więc rozejrzyj się, poszukaj w piwnicy, na strychu, śmietniku lub w krzakach czy jeziorze jakiejś butelki czy słoika. Może byc kamyk lub muszla rodzimego mięczaka. Umyj, zdejmij etykietę i wraz z historią przynieś. Może też być polny kamień, który spotkasz po drodze.

Żeby nam się lepiej pracowało, to można przynieść własne ciasto lub kanapki zrobiote lub ziółka zebrana na herbatkę lub może słoiczek powideł do zjedzenia z chlebem, albo ogórki kiszone. Albo co tam kto ma (chlem samodzielnie upieczony lub opowieść ze świata dalekiego). Będziemy rozmawiać jak by łuskaniu fasoli, darciu pierza, międleniu lnu czy kiszeniu kapusty.

Będziemy opowiadać, by mówiąc o szczególe, tak jak w chasydzkiej opowieści, powiedzieć o sprawach ważnych, ogólnych, uniwersalnych. O przyrodzie, o kulturze o ludziach. Kiedyś ludzie przy pracy śpiewali. Może i nam się uda. Opowiadali historie. Będziemy opowiadali. Ba, nawet tańczono. A wspólnie namalujemy bioróżnorodność warmińskich krajobrazów, chwasty przydrożne, owady wszelakie i inne żywe stworzenia z naszej krainy.

zapraszam
Stanisław Czachorowski

A taki będzie może efekt końcowy:



1 komentarz:

  1. http://copernicanum.blogspot.com/2014/09/malowanie-warminskiej-aki-w.html

    OdpowiedzUsuń