czwartek, 26 kwietnia 2012

Filozofia powolności w kawiarni naukowej

„We współczesnym świecie, gdzie zakupy robi się łatwo, szybko i tanio, przedmioty, które kupujemy, tracą wartość. Ile warta jest jakaś rzecz, jeżeli w tym samym momencie można kupić jeszcze dziesięć identycznych egzemplarzy?”
Bernadette Murphy

Kawiarnia naukowa jest wjakimś sensie czynnym i praktycznym wyrazem filozofii powolności (citta slow). Po-wolność, to gra dwóch słów i pojęć. Powoli, bez pośpiechu, we własnym tempie. Oraz wolność, wolność wewnętrzna i życia najlepszym rytmem, wolność od przymusu zewnętrzego i wyścigu szczurów. Dwa różne słowa ale wiążą się ze sobą w jedną filozofię życia: przez powolność do wolności.

Kameralne spotkania z nauką i naukowcami w olsztyńskich sympatycznych kawiarniach i podolsztyńskich klimatycznych i prowincjonalnych miejscach to akademicki wyraz ukłonu w stronę po-wolności. Zapowiada się piękna pogoda na długą majówkę. Będzie okazja na łonie przyrody posiedzieć, pospacerować i porozmyślać. A stolik kawiarniany zastapić ławeczką, kocykiem czy trawnikiem.

Poszukujemy kameralnych spotkań nie dla masowego poklasku lecz dla rzeczywistego kontaktu człowieka z człowiekiem. Citta slow „powolne miasto” jak i Slow food (wolne jedzenie dla przyjemności i kontaktu z ludźmi) to postawienie na jakość. Ta swoista filozofia życia kładzie nacisk, żeby mieć czas aby żyć i poznawać świat, mieć czas aby dyskutować, kameralnie spotykać się z ludźmi i różnymi poglądami. To prymat przyjemności nad zyskiem, jednostki nad urzędem (persolalizacja miasta i przestrzeni publicznej), powolności nad szybkością.

Przedkładamy jakość relacji i rzeczywistego spotykania się nad pośpiech, masową i szybką konsumpcję towarów i usług, pogłębioną wiedzę z dociekaniem sensu i senda nad ilościowy wymiar punktów i wskaźników (np. impact factor). W kawiarnianych spotkaniach chcemy mieć czas, aby pomysleć i zastanowić się nad pytaniami egzystencjalnymi. I chcemy zabiegać, aby przestrzeń miejska takim spotkaniom była przyjazna, zarówno w kawiarni, parku, na trwaniku czy nawet przestrzeni akademickiej. Zależy nam na pogłębionych relacjach a nie masowością publiczności w czasie spotkań.

Stanisław Czachorowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz