czwartek, 3 czerwca 2010

Co się udało czyli sprawozdanie roczne

Mija rok akademicki. Wystartowaliśmy we wrześniu, w ramach Olsztyńskich Dni Nauki. Regularne spotkania kameralne z nauką były nową koncepcją i nową propozycja do programu Olsztyńskich Dni Nauki – szerszego i bardziej długotrwałego wyjścia „do miasta” z dyskusjami naukowymi i obecnością naukowców poza miasteczkiem akademickim. Było to kilka miesięcy regularnych spotkań, z licznymi postronnymi głosami (zwłaszcza na początku) „to się nie uda”. Dzięki wytrwałości i pracy jednak się udało. Ale ciągle jest nas za mało!

Udało się stworzyć nową stronę, samodzielną, w formie bloga (blisko 140 wpisów ze zdjęciami w ciągu roku) . Teraz nie musimy się martwić, że w ramach nowej strony Olsztyńskich Dni Nauki blogi naukowe i informacje o kawiarence naukowej, „utoną” pod zwałami nowych wersji i różnych adresów. Dzięki stałemu adresowi internetowemu łatwiej nas odszukać i utrzymać kontakt z „bywalcami”.

W ciągu tych kilku miesięcy udało się zwrócić uwagę, że dociekania naukowe i filozoficzne są piękne, ciekawe i przystępne dla wielu. Udało się pokazać – także za pośrednictwem mediów – wiele nowych tematów i wiele nowych „nieznanych” nazwisk spośród kortowskich naukowców. Udało się pokazać, że nauka jest piękna! A tu, w Olsztynie można się z tym pięknem i pasją naukowców spotkać.

W naszych spotkaniach nastawieni jesteśmy na kameralność a nie masowość i tłumy. W spotkaniach uczestniczyło od 3 do 20 osób. W tak małym gronie dużo łatwiej aktywnie włączyć się do rozmowy oraz zadać pytanie. Nie szukamy widzów i poklasku ale autentycznej rozmowy i interdyscyplinarnego dialogu. Naszym motorem jest ciekawość świata i pokorna otwartość na innych.

W ogólnopolskich mediach ciągle prawie całkowicie brak informacji z akademickiego Olsztyna, tak jakby nic wartościowego się tu nie działo. Chcemy to zmienić. Udało się na stałe wprowadzić i wypełnić informacjami stałe działu „nauka” na dwu portalach-gazetach elektronicznych Olsztyna. Udało się zrealizować wiele audycji radiowych w tym regularne, comiesięczne audycje na falach Radia Planeta FM.

Co się nie udało (jeszcze!)? Ciągle nas uczestniczących naukowców jest za mało. Stanowczo zbyt mało przychodzi na spotkania studentów. Chcielibyśmy, aby była to wielotorowa i „rozproszona”, zdecentralizowana inicjatywa, mająca wielu „liderów”. Część osób pojawiało się jak meteory, aby tylko „zabłysnąć”, bardziej szukając publiczności i oklasków niż wytrwałej pracy „u podstaw”. Brakuje intensywniejszych dyskusji na niniejszym blogu (tylko nieliczne komentarze). Ale zbyt mocno o to nie będziemy zabiegali, przecież zależy nam na bezpośrednich rozmowach, zależy nam na kameralnym, otwartym dyskutowaniu.

Nie udało się jeszcze stworzyć zintegrowanego portalu „Olsztyn naukowy” (brak chętnych w ratuszu, urzędzie marszałkowskim, itd.). Ale jesteśmy bliżej tego celu. Nasz blog się rozrasta a w prawym menu przybywa „blogujących laboratoriów” i towarzystw naukowych. Dalej będziemy pokazywali, że nauka jest „newsogenerowalna”, potrzeba tylko opowiadania o tajemnicach świata językiem przystępnym i zrozumiały. To jest bardzo trudne, ale nie boimy się ani trudu ciężkiej pracy uczenia się, ani ambitnych wyzwań.

Plany na przyszłość? Chyba strona na Facebooku, szersza współpraca z rozgłośniami radiowymi i telewizyjnymi, tak aby powstawały cykle audycji popularnonaukowych, przedstawiających z pierwszej ręki problemy współczesnej nauki.
Zapraszamy pracowników naukowych Olsztyna do aktywnego współtworzenia kameralnych spotkań z nauką. Nie jesteśmy ograniczeni ani tematami ani miejscem. Gorąco zapraszamy studentów jak i mieszkańców Olsztyna, aby bezpośrednio lub za pośrednictwem komentarzy na tym blogu wskazali interesujące ich tematy, o których chcieliby przy kawiarnianym stoliku podyskutować.

Mikołaj Kopernik oprócz odkrywania tajemnic układu słonecznego na co dzień zajmował się prozaicznym zarządzanie dobrami kapituły warmińskiej, z całą pewnością rozmawiał z przekupkami, ludźmi w drodze. Nie ubędzie i nam nic z akademickiego dostojeństwa, jeśli „z plebsem” dyskutować będziemy w olsztyńskich i wiejsko-prowincjonalnych kawiarniach.

Stanisław Czachorowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz