
Olsztyńska kawiarnia naukowa Klubu Profesorów Collegium Copernicanum - wirtualne uzupełnienie spotkań na olsztyńskiej Starówce i wypraw terenowych. Kameralne spotkania z nauką i naukowcami, w Olsztynie oraz w innych miejscach Warmii i Mazur. Jest także przedłużeniem spotkań wirtualnych Teamsatorium UWM.
czwartek, 9 lutego 2012
Dziennikarze i naukowcy - trudne relacje i miłość z zadziorami

poniedziałek, 6 lutego 2012
Reproductive Biology w... kawiarni
Międzynarodowe czasopismo naukowe w kawiarni? A dlaczego nie? Każdy pretekst jest dobry na spotkanie z nauką i naukowcami. Bo przecież naukę tworzą ludzie i to kapitał ludzki jest w nauce najważniejszy. W ramach spotkań przedstawiających czasopisma powstające i drukowane w Olsztynie w najbliższy wtorek zapraszamy na spotkanie z osobami współtworzącymi pismo Reproductive Biology. więcej o spotkaniu
Kameralne spotkanie z nauką i naukowcami 7 lutego, godz. 17.30, Kawiarnia Literacka i Filmowa (Książnica Polska, vis-a-vis ratusza, II piętro). Gościem specjalnym będzie dr hab. Renata Ciereszko prof. UWM, sekretarz redakcji Reproductive Biology. W spotkaniu wezmą także udział recenzenci, autorzy i współpracownicy:
- dr Iwona Bogacka - Wydział Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie, autor i recenzent, od 3 lat redaktor działowy RB;
- Andrzej Kaczmarek - właściciel firmy "Mercurius" składającej i drukującej wiele numerów RB;
- dr hab.Tadeusz Kamiński, prof. UWM - dziekan Wydział Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie, autor i recenzent; w przeszłosci redaktor działowy RB;
- dr Anna Nynca - Wydział Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie, sekretariat RB;
- Jeff Taylor - dyrektor "King School of English", od początku istnienia czasopisma konsultant jezykowy RB;
- dr hab. Barbara Wąsowska - Instytut Rozrodu zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie, autor i recenzent, od kilku miesięcy redaktor działowy RB.
sobota, 28 stycznia 2012
Czy w Olsztynie może funkcjonować czasopismo naukowe na światowym poziomie?
W ramach spotkań przedstawiających czasopisma powstające i drukowane w Olsztynie zapraszamy na spotkanie z osobami obecnie współtworzącymi pismo i autorami artykułów zamieszczanych w tym czasopiśmie biologicznym ( Reproductive Biology).Kameralne spotkanie z nauką i naukowcami 7 lutego, godz. 17.30, Kawiarnia Literacka i Filmowa (Książnica Polska, vis-a-vis ratusza, II piętro). Gościem specjalnym będzie dr hab. Renata Ciereszko prof. UWM, sekretarz redakcji wspomnianego pisma. W spotkaniu wezmą udział recenzenci, autorzy i współpracownicy.
Dr hab. Ciereszko Renata prof. UWM jest pracownikiem Katedry Fizjologii Zwierząt, Wydział Biologii i Biotechnologii, UWM w Olsztynie, specjalizuje się w fizjologii zwierząt i endokrynologii (nauki biologiczne). Podstawowy zakres jej badań obejmuje regulację układu rozrodczego samicy oraz wpływ estrogenów środowiskowych na rozród zwierząt.
W 1981 r. ukończyła ART., doktoryzowała się w 1990 a habilitację uzyskała w 2004 r. Najpierw pracowała jako asystent (1981-83), potem starszy asystent (1983-90), adiunkt (1991-2006), a od 2006 jest na stanowisku profesora UWM w Katedrze Fizjologii Zwierząt. Od 2010 jest kierownikiem Laboratorium Diagnostyki Molekularnej. Do tej pory wypromowała dwóch doktorów a kolejne dwie osoby sa w trakcie przygotowywania rozprawy doktorskiej. Łącznie opublikowała 116 publikacji(rozdziały w książkach: 5, prace przeglądowe: 6, prace oryginalne 42, w tym z listy filadelfijskiej 34; komunikaty: 63). Na Wydziale Biologii i Biotechnologii prowadzi zajęcia z następujących przedmiotów: Fizjologia człowieka i zwierząt, Transmisja sygnałów w komórce, Rozród bezkręgowców, Endokrynologia, Metodologia pracy doświadczalnej. Promotor 23 prac magisterskich i 7 licencjackich. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Fizjologicznego (1984-obecnie; sekretarz oddziału olsztyńskiego 1999 -2005, prezes oddziału olsztyńskiego 2005-2008), Towarzystwa Biologii Rozrodu (od 1999), Komitet Biologii Rozrodu Zwierząt PAN (od 2007). Od 2000 roku pełni funkcję sekretarza redakcji Reproductive Biology. Zamężna, dwoje dzieci, lubi turystykę pieszą, krajoznawstwo, kino i haft.
Reproductive Biology (ISSN 1642-431X)
Redaktor naczelny: Stanisława Stokłosowa, profesor emerytowany, Uniwersytet Jagielloński
Sekretarz redakcji: Renata Ciereszko, UWM w Olsztynie, prof. UWM
Reproductive Biology jest oficjalnym organem Towarzystwa Biologii Rozrodu.
Czasopismo naukowe wydawane od 2001 roku w języku angielskim, poświęcone szeroko pojętym badaniom z zakresu fizjologii i patologii rozrodu uwzględniającym nowoczesne metody z takich obszarów jak biologia molekularna, immunologia, biochemia, inżynieria genetyczna, immunocytochemia. RB wydawane jest co 4 miesiące (marzec, lipiec i listopad). Dotychczas ukazały się 32 numery i 3 suplementy.
Czasopismo propaguje współpracę międzynarodową poprzez publikowanie prac autorów zagranicznych oraz promuje dokonania polskich ośrodków naukowych. Spektrum tematyczne czasopisma jest bardzo szerokie i obejmuje takie dziedziny rozrodu jak fizjologia, endokrynologia, immunologia, biologia komórki, biologia molekularna, receptory, hodowla zwierząt, andrologia, embriologia, niepłodność, rozród wspomagany i zapobieganie ciąży.
Od drugiego roku istnienia czasopisma, wszystkie publikowane artykuły są bezpłatnie dostępne, w pełnej wersji, na stronie internetowej Reproductive Biology (www.repbiol.pan.olsztyn.pl). Strona internetowa połączona jest linkiem z bazą danych Medline. W praktyce oznacza to powszechną dostępność do publikowanych materiałów na całym świecie. Reproductive Biology jest indeksowane i “abstraktowane” przez Index Medicus/MEDLINE (the National Library of Medicine), Scopus oraz naukowe bazy danych zarządzane przez EBSCO.
W skład Rady Redakcyjnej wchodzi 34 specjalistów z zakresu badań nad rozrodem człowieka i zwierząt w tym 14 zagranicznych (USA, Szwecja, Francja, Wielka Brytania, Portugalia, Australia, Niemcy, Japonia, Hiszpania). Prace nadsyłane do redakcji przez autorów z całego świata poddawane są wnikliwym recenzjom naukowym dokonywanym przez polskich i zagranicznych, starannie dobieranych recenzentów.
Od listopada 2007 r. Reproductive Biology znajduje się w bazie Journal Citation Reports (Thomson Scientific, tzw. lista filadelfijska), a od maja 2008 r. w Science Citation Index Expanded (Thomson). W czerwcu 2010 r. Reproductive Biology po raz pierwszy uzyskało tzw. impact factor (0,882; współczynnik wpływu), w czerwcu 2011 r. IF wynosił 1,5. W ostatnim wykazie czasopism punktowanych przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego i Nauki (jesień 2010) Reproductive Biology uzyskalo 20 punktów.
czwartek, 12 stycznia 2012
Z naukowcami oko w oko, czyli kameralne spotkania w Noc Biologów
W czasie piątkowej Nocy Biologów olsztyńska kawiarenka naukowa nieformalnego klubu profesorów Collegium Copernicanum zagości w budynku głównym Wydziału Biologii i Biotechnologii - w skronmym bufecie Jaga w Collegium Biologiae. Oprócz wcześniej wymienionych już warsztatów i spotkania autorskiego podyskutować będzie można z olsztyńskimi biologami, m.in: prof. Anną Robak i doktorantami Katedry Anatomii Porównawczej, prof. Eugeniuszem Biesiadką, dr Alicją Kurzatkowską, pracownikami wybierajacymi się na nadania naukowe na Antarktydę, prof. Renatą Ciereszko - kierownikiem Laboratorium Diagnostyki Molekularnej, oraz z innymi naukowcami oraz studentami Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM.niedziela, 8 stycznia 2012
Olsztyńska kawiarenka naukowa na Nocy Biologów
W czasie olsztyńskiej Nocy Biologów na Wydziale Biologii i Biotechnologii UWM w Olsztynie, w dniu 13 stycznia 2012 r., w godz. 11.00-22.00, czynna będzie kawiarenka naukowa. Tym razem w Collegium Biologiae, w bufecie Jaga. Poza rozmowami z naukowcami i studentami przewidziane są warsztaty pt. "Roślina zdrowia doda - leki z domowej apteki" oraz "Roślina zdrowia doda -zrób sobie krem". To praktyczne i bardzo użytkowe podejście do nauki: praktycze wykorzystanie ziół pod okiem naukowców-botamików, z objaśnieniami substancji czynnych zawartych w ziołach oraz opisem ich działania. W czesi kosmetycznej tych naukowych warsztatów dowiedzieć się będzie można o wykorzystaniu preparatów roślinnych w przemyśle kosmetycznym oraz własnoręcznie wykonać sobie krem. Warsztaty poprowadzą: dr Aldona Fenyk, dr Anna Źróbek-Sokolnik i mgr Magdalena Milewicz.Nieco później proponujemy spotkanie autorskie z mrągowską pisarką Katarzyną Enerlich ph. "naukowiec i biolog jako temat literacki".
środa, 4 stycznia 2012
O naukowcach w "babskiej" literaturze, w Noc Biologów
W kawiarni naukowej, w czasie Nocy Biologów, 13 w piątek i z czarnym kotem, zupełnie niecodziennie spojrzymy na naukowca-biologa (bez przesądów i zabobonów). W czasie spotkania autorskiego z Katarzyną Enerlich pt. "Naukowiec i biolog jako temat literacki" będzie można porozmawiać o jej inspiracjach i pomysłach wykorzystania postaci naukowca w najnowszej książce o miłości na prowincji („Prowincja pełna słońca”). Czy entomolog i leśnik pracujący naukowo może być interesującym obiektem literackim? To trochę odwrócenie ról: już nie naukowiec badający przyrodę (jak to zazwyczaj bywa), ale.... sam jako obiekt literackich badań i poszukiwań. Będzie okazja zdobyć autograf mrągowskiej pisarki oraz porozmawiać z nią o kolejnych planach wydawniczych. A także o tym, dlaczego w kolejnej, powstajacej powieści jej autorstwa pojawią się związki z mikologią oraz grzybami chorobotwórczymi. wtorek, 3 stycznia 2012
Warto rozmawiać, czyli o prasie akademickiej w Kawiarni Literackiej
W grudniu 2011 roku ukazał się jubileuszowy numer ogólnopolskiego „Forum Akademickiego”, w którym na zaproszenie Redakcji swoimi refleksjami, dotyczącymi tegoż akademickiego miesięcznika, podzieliło się wielu akademików z całej Polski. My również do dyskusji o prasie akademiciej, w szczególności olsztyńskiej, chcemy się przyłączyć i podyskutować w kawiarni (czytaj więcej o sptkaniu).11 stycznia 2012 r., na godz. 17.30 w Kawiarni Literackiej (Książnica Polska vis-a-vis ratusza), spotkanie dyskusyjne, a gościem specjalnym będzie dr Marta Więckiewicz. Chcemy przy kawiarnianym stoliku porozmawiać o przeszłosci, teraźniejszości i przyszłości prasy akademickiej w Olsztynie oraz o obecności naukowców w lokalnych i regionalnych mediach. Czy wizją jest branżowa prasa, ściśle ograniczona do własnego środowska (np. „Wiadomości Uniwersyteckie”, „Kwadrans Akademicki”, "Silva Rerum" i "5 plus X") czy raczej dyskusje o sprawach nauki we wszytskich mediach? Czy w tradycyjnej formie na papierze czy już całkiem elektronicznie w internecie? Jak naukowcy powinni wspołpracować z mediami? Na spotkanie zapraszamy zarówno naukowców nie tylko z UWM jak i środowisko dziennikarskie.
Warto rozmawiać?
Twórcy „Forum Akademickiego” od 20 lat wierzą, że warto rozmawiać o sytuacji szkolnictwa wyższego, o sytuacji polskiej nauki, o problemach wykładowców i studentów. Liczne konkursy i akcje organizowane przez „Forum Akademickie” pokazują, że nie tylko można dyskutować, ale i działać, żeby promować to, co warte naśladowania.
Dla młodego (stażem) pracownika nauki, czyli dla mnie, „Forum Akademickie” jest miejscem dyskusji o problemach, o których nie myśli się na co dzień, ale które przecież dolegają w codziennej pracy na uczelni. Często autorzy „Forum Akademickiego” piszą o tym, o czym wielu pracowników myśli, ale nie mówi, biorąc sobie do serca przysłowie o ptaku i gnieździe – niestety.
Ciekawe dyskusje toczą się również na forach internetowych, np.: „Doktorat – nauka – uczelnia” czy „Doktoranci”. Widać, że wiele osób związanych ze światem nauki poszukuje przestrzeni dyskusji nie tylko po to, by kreślić dalekosiężne plany i przedstawiać racjonalizatorskie pomysły dotyczące szkolnictwa wyższego, ale też aby pytać o: plagiaty, prowadzenie zajęć, relacje nauczyciel-student, relacje pracownik-pracownik, sytuację doktorantów itd.
Prasa akademicka uzupełniana jest przez fora internetowe, a także przez serwisy www i blogi. Dyskusje toczą się tu często anonimowo, co w pewnej mierze wiąże się z ogólnym charakterem komunikacji internetowej, ale przecież jest też znaczące.
Zamiast puenty – kilka pytań: Jaka jest przyszłość prasy akademickiej – czy ktoś jeszcze poszukuje „Forum Akademickiego” na papierze, a może wszyscy czytają to czasopismo w wersji online? Jak zmienia się rola prasy akademickiej? I w końcu: co dzieje się z prasą akademicką w Olsztynie?
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Artystycznie i przedświątecznie
Nie samą nauką naukowiec żyje. Czasem chce się porozmawiać o sztuce, a najchętniej sprobować samemu. To takie delektowanie się sztuką w stylu web 2.0 (interaktywnie).19 stycznia, o godz. 17.00, na Przystani Kortowskiej nieprofesjonalni artyści pracownicy UWM spotykają się na ostatniej przedświątecznej dyskusji. Oczywiście spotkanie jest otwarte dla wszystkich. Oprócz dyskusji wszelakich p. Jadwiga Szeremeta pokaże jak zrobić piękne karty świąteczne oraz zaprezentuje swoje niektóre ostatnie prace.
Robótki ręczne w kawiarni naukowej? A dlaczego nie? Skoro powstał traktat filozoficzny przy łuskaniu fasoli, dlaczego nie mielibyśmy kultywować i rozwijać tej tradycji? Jedyna różnicą będzie brak fasoli i zajęcie rąk zupełnie czymś innym. Będzie artystyczie i przedświątecznie a między wierszami naukowo.
niedziela, 11 grudnia 2011
Urodziny w Dzień Chruścika
Dziś swoje święto mają nie tylko chruściki - ale i mój synek Adaś - w tym roku kończy 5 lat! Jak to jest urodzić się w Dniu Chruścika? Adaś mówi: Świetnie! Data zobowiązuje - bo Adaś żywo intresuje się przyrodą - na razie główną dziedziną jest dla niego paleontologia i oczywiście dinozaury. Zamiłowanie jednak do hydrobiologii też już się pojawia - bo Adaś uwielbia wodę, pływanie i grzebanie w piasku :). Wszystkim uczestnikom dzisiejszego świątecznego spotkania życzymy udanego i przemiłego wieczoru i serdecznie pozdrawiamy!J. i A.
czwartek, 8 grudnia 2011
Dzień Chruścika 2011
Konsekwencje poczucia humoru naukowców bywają dalekosiężne. Prawie 10 lat temu, w 2002 r., przy oznaczaniu chruścików, doktorant, w dialogu ze słychanym właśnie prezenterem stacji radiowej ("trójka"), zaproponował Dzień Chruścika 11 grudnia.... I tak już zosłało. Przez kilka lat robiliśmy luźne, mniej lub bardziej formalne spotkania-seminaria, czasem w kawiarni, czasem w towarzystwie międzynarodowym. W tym roku, tak sobie pomyślałem, że nie dam rady, bo sporo innych zajęć. A poza tym, komu to potrzebne?... A jednak, rozdzwoniły się telefony. I ponownie interwencja dziennikarki (tym razem z Naszego Olsztyniaka) przeważyła szalę.wtorek, 6 grudnia 2011
Upgradowanie wiedzy czyli Noc Biologów
Czytając ostatnio podręcznik akademicki z zakresu biologii molekularnej (to nie moja specjalność – jestem ekologiem i zoologiem), uświadomiłem sobie jak szybko i jak bardzo zmienia się nasza wiedza naukowa. Nie wystarczy dobrze się wykształcić, trzeba ciągle tę wiedzę uzupełniać. A to za sprawą pokaźnej liczby naukowców, pracujących w wielu laboratoriach i uniwersytetach na całyh swiecie. Zmiany są tak wielkie, że swoimi skutkami dotyczą to nie tylko specjalistów ale i filozofów. Nawet podręczniki szkolne nie nadążają.Na przykład w zakresie biologii molekularnej zmieniają się nie tylko szczegóły ale i ogólna wymowa uzyskiwanych danych. Dawno nie jest już aktualne uogólnienie „jeden gen = jedno białko”, a to tylko przykład jeden z wielu. Natomiast w obiegu powszechnym, w tym wśród filozofów, powołujących się na geny (np. hipoteza egoistycznego genu), rozpowszechniane są dawno nieaktualne uogólnienia. Na podstawie tych nieaktualnych naukowych konstatacji budowane są teorie i wnioski w innych obszarach wiedzy. Nawet naukowcy różnych specjalności przestają się rozumieć z powodu nieadekwatności wiedzy każdego z nich: aktualna wiedza w swojej specjalności a zdezaktualizowana w pozostałych obszarach.
To właśnie z tego niesamowicie szybkiego (jak nigdy dotąd w historii ludzkości) przyrostu wiedzy rośnie zapotrzebowanie na kształcenie ustawiczne. Nawet prymusi muszą „wrócić do szkoły”. Tyle tylko, że brakuje czasu na nieustanne studia podyplomowe czy specjalistyczne kursy. Dlatego coraz silniej rozwijają się coraz to nowe formy kształcenia pozaformalnego i nieformalnego, w tym takich form jak rapid-learning. Kolejny dziwaczny termin? Nie, to konstatacja faktu, że nie mamy na co dzień zbyt wiele czasu na własne dokształcanie a dawne formy kształcenia formalnego są już zbyt „ciasne”. Dlatego potrzebne są systematyczne i małe porcje uaktualniających informacji o świecie. Takie swoiste nieformalne „updatowanie” „upgradowanie” wiedzy. Bo bez aktualizacji nie można zrozumieć współczesności i nawet wykonywać swojego zawodu. Nawet naukowcy musza się dokształcać w innych, pokrewnych dyscyplinach, aby ich specjalistyczna wiedza była kompatybilna z całością ludzkiej wiedzy, aby była dobrze zintegrowana z innymi obszarami ludzkiego poznania.
Poza coraz liczniejszymi czasopismami popularyzującymi najnowszą wiedzę, programami telewizyjnymi, poza działami naukowymi w prasie codziennej i na portalach informacyjnych, powstają nowe wcielenia muzeów interaktywnych (np. Centrum Nauki Kopernik) jak również nowe formy otwartego uniwersytetu w postaci kawiarni naukowych czy pikników naukowych.
Dziekani wydziałów biologii wymyślili Noc Biologów, która odbędzie się już 13 stycznia 2012 także i w Olsztynie. Koncepcja Nocy Biologów nawiązuje do innych inicjatyw europejskich, umożliwiających aktywny udział zwykłych ludzi – stąd termin popołudniowo-nocny, aby po pracy każdy mógł w formie nieco zabawowej poznać najnowsze odkrycia biologiczne. Nasz olsztyński Wydział Biologii w godzinach 11.00-22.00 przygotował dla szkół i rodzinnych spacerów ponad 60 wykładów, pokazów, eksperymentów, wystaw, wycieczek. Wszystko po to, aby przybliżyć najnowszą wiedzę biologiczną, aby pokazać czym obecnie w swoich tajemniczych laboratoriach zajmują się olsztyńscy biolodzy i biotechnolodzy.
Będzie oczywiście i olsztyńska kawiarenka naukowa. Tym razem miejscem spotkania będzie Bufet Jaga, przy auli w Collegium Biologiae (Kortowo). Przede wszystkim proponujemy kameralne spotkanie przy kawiarnianym stoliku z naukowcami z Wydziału Biologii, konsultacje, dyskusje, spotkania autorskie, kiermasz książki naukowej, biologiczny bookcrossing. Będzie możliwość wcześniejszego zadania pytania drogą internetową wybranemu specjaliście z Wydziału Biologii. Będzie także telekonferencja z naukowcami prowadzącymi badania na Antarktydzie.
Panie: dr Aldona Fenyk, dr Anna Źróbek-Sokolnik, mgr Magdalena Milewicz uprzystępnią leki z domowej apteki - praktyczne wykorzystanie ziół w leczeniu różnych dolegliwości. Ponadto w pokazie „roślina urody doda - czyli zrób sobie krem” opowiedzą i roślinach wykorzystywanych w przemyśle kosmetycznym. Będzie także praktyczne przygotowanie preparatów roślinnych i własnoręczne wykonanie zarówno prostych (domowych), jak i profesjonalnych kosmetyków. Naukowiec i biolog jako temat literacki to przewodni motyw wieczór autorskiego Katarzyny Enerlich, pisarki z Mrągowa. Opowie ona o swoich inspiracjach i bohaterze ostatniej książki pt. „Prowincja pełna słońca”, entomologu i leśniku. Opowie o kolejnych motywach naukowych bohaterów z pisanej właśnie, kolejnej książki oraz związkach z mikologią, czyli grzybami chorobotwórczymi.
Szczegóły programu zamieszczone będą na blogu Wydziału Biologii.
Stanisław Czachorowski
czwartek, 1 grudnia 2011
Czy prasa akademicka przenosi się do internetu?
Niebawem wyjdzie jubileuszowy numer ogólnopolskiego miesięcznika „Forum Akademickie” (dawniej "Przegląd Akademicki"). To już 20 lat ukazywanie się tego pisma środowiska akademickiego. Z tej okazji spotkamy się w naszej olsztyńskiej kawiarence naukowej, aby podyskutować o olsztyńskiej prasie akademickiej oraz widoczności olsztyńskiego środowiska naukowego w krajowych mediach. Spotkanie zaplanowane jest na 11 stycznia 2012 r., na godz. 17.30 w Kawiarni Literackiej (Książnica Polska vis-a-vis ratusza).Chcemy przy kawiarnianym stoliku porozmawiać o prasie akademickiej w Olsztynie, o obiegu informacji naukowych i o nauce w Olsztynie. Jakie pisma z informacjami o środowisku akademickim były i są w Olsztynie wydawane. Czy poza „Wiadomościami Uniwersyteckimi”, „Kwadransem Akademickim”, "Silva Rerum" i "5 plus X" coś jeszcze funkcjonowało lub funkcjonuje? A może papierowa publicystyka naukowa i dyskusja przenosi się do Internetu, na blogi i do gazet internetowych? Czy naukowcy informują o swoich poczynaniach w mediach lokalnych czy też ogólnopolskich?
Forum Akademickie a wcześniej Przegląd Akademicki kojarzy mi się z czasem przełomu i wielkich przemian w edukacji. Zaczęło się wraz z wielkimi zmianami po roku 1989, przemianami politycznymi, gospodarczymi i wielkim powiewem wolności, możliwości dyskutowania. W tym entuzjastycznym czasie pojawił się Przegląd Akademicki. Jako młody asystent na dorobku szukałem tam źródeł inspiracji i informacji o dokonujących się rewolucyjnych przemianach. Informacje z pierwszej ręki reformatorów był ważne, bo dawały niezależność… od uczelnianych koterii, od zarządzania reglamentowanymi informacjami. Dawały szansę szaremu pracownikowi uczelni wyższej usłyszeć to, co się dzieje, znacznie wcześniej niż przez powolne młyny wewnętrznych i niezwykle kapryśnych kanałów administracyjnych. I co ważne w formie nie zmienionej i nie wypaczonej przez intencję „zarządzających koncesjonowanymi informacjami” oraz przeciwników jakichkolwiek zmian. Ta wolność i informacyjna niezależność dawała szansę lepiej rozumieć to, co się w polskiej edukacji dzieje i jak do zbliżających się zmian przygotować. Jak współuczestniczyć.
Obecnie ponownie znaleźliśmy się w sytuacji wielkich przemian i dogłębnych reform. Jak w tych warunkach funkcjonuje obieg informacji wewnątrz środowiska akademickiego oraz jak to środowisko komunikuje się ze swoim otoczeniem? W zupęłnie nowych czasach, gdy o komuniźmie już zapomnieliśmy. O tym chcemy podyskutować za niecały miesiąc.
Stanisław Czachorowski
niedziela, 20 listopada 2011
Jesteśmy jak elektromagnes czyli rzecz o olsztyńskiej kawiarni naukowej

Owszem, brakuje formuły prawnej, co utrudnia ubieganie się do dofinansowanie ze źródeł publicznych. Ale jeśli potrzebujemy wsparcia finansowego to zmuszeni jesteśmy na dobrodziejstwo współpracy z innymi sformalizowanymi organizacjami czy podmiotami. Słabość jest siłą, bo prowokuje do poszukiwania i współpracy, tej deficytowej kompetencji. A jakże potrzebnej we wspołczesnym świecie. Zmuszeni jesteśmy do ciągłej innowacyjności i kreatywności.
Łatwo do nas dołączyć, nie trzeba wypełniać deklaracji członkowskiej. Łatwo nas też opuścić – wystarczy zaprzestać przychodzenia na spotkania i aktywności internetowej. Nie trzeba wypełniać formularzy i dokumentów. Działamy tylko tedy, gdy płynie w nas „prąd” ciekawości świata, innych ludzi i chęci dyskutowania. Jak się nam „znudzi”, to niczego nie trzeba będzie rozwiązywać ani publicznie ogłaszać.
Jest wiele stowarzyszeń czy naukowych towarzystw, które po dawnym okresie aktywności… istnieją tylko na papierze, siłą bezwładu. Są prezesi, zarządy i roczne sprawozdania i zero autentycznej aktywności. Stanowiskowe „splendory” są tylko odbitym światłem niegdyś działających ludzi. Istnieją siłą bezwładu a anergii nie starcza nawet na rozwiązanie takich struktur. Pozostaje tylko biurokratyczna iluzja stanowiskowego splendoru, dopisywanego do naukowych życiorysów. Nam to nie grozi, jeśli zabraknie intelektualnej ciekawości i energii do spotkań i dyskusji.
Zatem dołącz do nas w dowolnym momencie. Bez zobowiązań, przyjdź posłuchaj, włącz się do dyskusji, zaproponuj coś od siebie, opowiedz o swoich poszukiwaniach, badaniach naukowych, swoich odkryciach, swoich pytaniach i przemyśleniach. Działamy jak elektromagnes – przyciągając różnych ludzi. Stąd nasze spotkania mają często interdyscyplinarny charakter. Przyciągamy różne środowiska – można więc powiedzieć, że łączenie stolików to dobre porównanie. Daj się „przyciągnąć” – nie grozi ci utrata własnej tożsamości.
Takie niesformalizowane działanie dobrze wpisuje się w ogólną tendencję. Jest coraz więcej grup funkcjonujących podobnie w przestrzeni publicznej. To wizja stylu i sposobu działanie w przestrzeni publicznej XXI wieku, działania mocno pofragmentowanego z wykorzystaniem komunikacji internetowej oraz medialnej. Ale podstawą są bezpośrednie, ulotne a przez to niepowtarzalne spotkania człowieka z człowiekiem.
Inspiracje przenikają do audycji radiowych, telewizyjnych, niektóre treści zostały już zwerbalizowane w podręczniku szkolnym, publikacjach naukowych, książce i innych trwałych śladach. Myśl rodzi się w trakcie nieprzewidywalnych dyskusji. Dołącz do nas, kształcąc w sobie ważne kompetencje XXI wieku, bez względu kim jesteś: studentem, pracownikiem naukowym, osobą spoza środowiska akademickiego poznającą świat w systemie pozaformalnym.
sobota, 19 listopada 2011
Nocne manifestowanie i kulturalne łączenie stolików
W ostatnim czasie coraz więcej olsztyńskich środowisk chce się spotykać w miejscach publicznych i dykutować. Olsztyn Obywatelski można spotkać w "Starym Zaułku", turyści zaczęli spotykać się na swoich Trampach w "Sowie", w "Malta Cafe" od dawna bywają aktorzy. Ciekawe spotkania odbywają się w "Tajemnicy Poliszynela" oraz "Kawiarni Literackiej" w Książnicy.Do tego spotkaniowego nurtu włączyła się także p. Marcelina Chodyniecka-Kuberska inicjując w "Cafe Młynek" cykliczne spotkania pod nazwą Manifest Night . Gościem drugiego spotkania był dyrektor olsztyńskiego teatru Janusz Kijowski. Intencją spotkania było łączenie kulturalnych środowisk: łączenie stolików, inicjatyw, środowisk, potencjałów. I nie jest tak ważne co z tego wyniknie w długiej perpektywie, wystarczy że było sympatyczne spotkanie z interesującymi ludźmi. Miło posiedzieć w niebanalnym towarzystwie.
Lokale gastronomiczne: puby, kawiarnie, restauracje itd. czy nawet księgarnie dostrzegły w spotkaniach z ludźmi wartość gospodarczą. I słusznie, mało kusząca jest sama oferta konsumpcyjna czy ładne wnętrza. Dobry napój mogę wypić w domu, a wnętrze mieszkania może być urokliwe i unikalne. Co jak nie drugi czlowiek, mogłoby mnie wyciągnąć z domowych pieleszy?
W XXI w. poszukujemy czegoś więcej, poszukujemy spotkania z ludźmi, interesującymi tematami, gorącymi dyskusjami, inspirującymi ideami. Nie chodzi o to, żeby władze miejskie takie spotkania organizowały, ale o to, żeby tworzyły przyjazną przestrzeń publiczną do takich spotkań w parku czy pod dachem. Olsztyn może być turystycznie atrakcyjny ze względu na łatwą do spotkania kreatywność, intelektualny ferment, niebanalne dyskusje.
Odwołam się do 4. punktu z manifestu dyr. J. Kijowskiego "Czytaj książki. Nie oglądaj świata przez ekran telewizora", ale nieco zmodyfikuję, kładąc akcent na drugie zdanie: żadne monitory, telewizory, papierowe książkowe mądrości czy słuchawki nie zastąpią prawdziwego spotkania z żywym człowiekiem, jego emocjami i autentycznością. Nic nie zastąpi muzyki instrumentalnej na żywo, nawet najlepsza technika. Bo spotkanie w cztery oczy, twarzą w twarz jest unikalne, niepowtarzalne i nieodtwarzalne.
St.Cz.
piątek, 18 listopada 2011
Zootechnik z nożyczkami, wiersze i wycinanki

Zootechnik wycinający wiersze? Takie "cuda" to tylko na uniwersytecie. Pracownicy na codzień zajmujący się obliczeniami, aparaturą, mierzeniem, ważeniem, przygotowywaniem zajęć, piszący pisma mniej lub bardziej urzędowe... mają także swoje niecodzienne pasje, daleko odbiegające od zawodowych czynności. Pokłosien wernisażu "Bo piękno jest na to by zachwycało" są kameralne spotkania ukazujące drugą, niecodzienna twarz pracowników uniwersytetu.
* * * * *
Pochodzę z rodziny o bogatych tradycjach, polegających nie tylko na posiadaniu zbiorów cennych, przeczytanych książek, ale też grze w brydża czy malowaniu porcelany. Moja Mama malowała, szkicowała, pisała wiersze, robiła kilimy na ścianę, tkała małe formaty dywanów. Z wykształcenia była farmaceutką. Tata był z krwi i kości biologiem, parazytologiem. Pracował w Kortowie od roku 1950. Kochał Kortowo, tak ja je kocham. To najpiękniejsze miejsce dla mnie. To mój dom, od roku 1968.
Jestem z wykształcenia zootechnikiem, pracuję na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt, w Katedrze Towaroznawstwa Ogólnego i Doświadczalnictwa. Lata 90-te ubiegłego wieku to był mój najbardziej twórczy czas w życiu. Wtedy też tańczyłam (11 lat) w ludowym Zespole Pieśni i Tańca „WARMIA” Olsztyn. Strój ludowy, warmiński, mam do dzisiaj w domu. Uwielbiam folklor w każdej postaci. I chyba w tamtych latach zaczęłam próby z wycinaniem, podpatrując, jak moja Mama to robiła. Tzn. Mama już nie żyje od 2006 roku, ale wtedy nie miałam na to czasu, natomiast próbowałam. Dopiero po odejściu Rodziców miałam czas dla siebie, na wiersze i wycinanki. Wycinanki mojej mamy rozkładałam na „czynniki pierwsze” i krok po kroku poznawałam, jak Ona to wycinała.
Kiedy ja sama spróbowałam – o dziwo wyszło. Mam tą swoją pierwsza wycinankę i pokażę ją na spotkaniu, tak jak wycinanki Mamy.